MATY WĘCHOWE I LICKIMATY

Dziś kilka słów o matach węchowych i lickimatach. Z obu tych mat korzystają moje koty. Największym powodzeniem cieszą się jednak maty węchowe.

  1. MATA WĘCHOWA

Jednym z bardzo ważnych kocich zmysłów jest węch. Jak zauważyliście węch jest bardzo często używany w różnych sytuacjach. Koty obwąchują nowych gości, którzy nas odwiedzili, nowe przedmioty przyniesione do domu, obwąchują się nawzajem przy zapoznawaniu się ze sobą, wąchają jedzenie – im bardziej intensywnie pachnie tym bardziej może być nim zainteresowany kot,  wąchają miejsca oznaczone przez inne koty, reagują poprzez węch właśnie na zabawki z kocimiętką czy też walerianą.

Bardzo fajnym pomysłem jest stymulowanie węchu poprzez wykorzystanie mat węchowych.

Co to jest mata węchowa?

Mata węchowa to pocięty w paski materiał ( najczęściej koc polarowy). Pocięte paski koca przewiązuje się na  podkładce.
Taką podkładką może być gumowa wycieraczka z oczkami albo np. plastikowa o średniej miękkości zwykła podkładka do zlewu.

Matę na podkładce od zlewu można łatwiej wyczyścić. Po prostu wrzucamy ją całą do pralki.

Sporządzenie maty nie jest zbyt skomplikowane ale czasochłonne.

Dla tych, którzy nie mają czasu polecam kupić matę w sklepie. Wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę „mata węchowa dla kota” i znajdziecie mnóstwo stron z ofertami.

Dla tych, którzy chcą wykonać taką matę samodzielnie poniżej krótka instrukcja 🙂

Potrzebujemy 2 kocyki polarowe ( ja kupuję w  Pepco) , 1 podkładkę, centymetr i nożyczki – najlepiej ostre. Tniemy z kocy paski około 4-5 cm x 25-30cm. A potem wystarczy dobry film  i zawiązujemy paski na podkładkę :-).Jest to dosyć żmudna praca. Zrobienie jej zajmuje około 5 -6 godzin.

Wykonana mata poniżej. Wprawdzie nie ta z pasków wyżej bo tamta jest dopiero rozpoczęta ale moja pierwsza samodzielnie zrobiona mata.

Z reguły na 1 matę wykorzystamy 1,5 kocyka. Mata powinna być odpowiednio gęsta żeby smaczki, które będziemy tam wkładać nie wypadały dołem. Paski powinny być też trochę dłuższe żeby można było wsunąć pod nie smaczki.

Żeby mata węchowa stymulowała węch kota musimy ją czymś zapełnić po to żeby kot chętnie chciał zanurzyć w niej nosek i próbował wywąchać i znaleźć wrzucone tam smaczki.

Co należy wrzucać do takich mat pisałam przy okazji ostatniego wpisu o zabawkach edukacyjnych na smaczki. Zajrzyjcie do linku

  • Co dają nam i naszemu kotu takie maty?

Podstawową zaletą maty jest właśnie stymulowanie węchu kota. Wyszukiwanie takich smaczków zajmuje czas kotu, czyli znajdujemy mu również zajęcie i w ten sposób urozmaicamy kocie życie oraz  wzbogacamy jego środowisko co pomaga zapobiegać nudzie.

Takie wąchanie działa uspokajającą na kota i potrafi go wyciszyć (zobaczycie to na ostatnim filmiku 🙂 )

Wywąchiwanie smaczków pozwala na zużycie nagromadzonej w kocie energii i pozwala mu się pozytywnie zmęczyć i uspokoić.

Oprócz węchu kot musi użyć też głowy bo należy czasami te smaczki wydobyć inaczej niż pyszczkiem.

Taka mata nadaje się też dla starszych kotów przy okazji stymulując ich mózg a  nie angażując jakoś specjalnie kota do dużego wysiłku fizycznego

Oczywiście jak każdą zabawkę należy matę schować po skończonej sesji wąchania. Przedtem dokładnie wytrzepać czy nie ma resztek jedzenia a co jakiś czas uprać w pralce.

I tu przewagę ma właśnie mata na podkładce ze zlewu. Myślę, że taką z gumowej wycieraczki też da się uprać ale będzie bardziej stukać w pralce:)

Nie należy jej zostawiać na dłuższy czas bez użytku na widoku bo jak już pisałam wcześniej kotu szybko nudzą się zabawki. Jeśli schowamy ją a potem wyciągniemy za jakiś czas jest to już atrakcja i nowość dla kota.

Jeśli w domu jest więcej kotów proponuję taką matę dla każdego kota. Jeśli koty są zgrane można zrobić jedną matę ale odpowiednio dużą żeby koty nie przeszkadzały sobie nawzajem. Koty polują samodzielnie, nie uczestniczą w „stadnych” polowaniach więc dla lepszego komfortu ja zrobiłabym lub kupiła dla każdego kota osobną matę. U mnie  każdy z kotów ma swoją matę.

Na początek nie chowajmy smaczków głęboko. Połóżmy na wierzchu żeby kot załapał o co w tym wszystkim chodzi. Potem  smaczki możemy schować głęboko  i zaplątać w paski maty. Nie zniechęcajmy się za pierwszym razem jeśli nasz kot nie zrozumie o co chodzi. Spróbujmy za jakiś czas ponownie. Oczywiście nie każdy kot musi polubić taki rodzaj zabawy i polowania. I nic w tym złego. Na pewno dużo zależy również od atrakcyjności smaczków umieszczonych w macie 🙂

Drugim rodzajem maty jest:

  • LICKIMATA

To mata zazwyczaj gumowa, najczęściej płaska. Oprócz zalet wymienionych wyżej taka mata często wykorzystywana jest dla kotów, które bardzo szybko jedzą, połykając wręcz posiłek. Rozsmarowanie karmy na takiej macie spowalnia proces jedzenia. Kot musi wylizać posiłek i robi to dużo wolniej. Lizanie i wylizywanie jest jedną z czynności, które uspokaja kota. Dlatego te maty również służą do tego by kot zlizując posiłek jadł go wolniej i spokojniej. Poza tym jeśli nie mamy nawet problemu z tym, że nasz kot szybko je to i tak jest to dobry pomysł na urozmaicenie karmienia naszego kota, poznanie przez niego nowych bodźców i oczywiście przełamania nudy w karmieniu. Bo kto by chciał jeść ciągle z tej samej miski 🙂

Ważne jest żeby taka mata była płaska. Tutaj chodzi o lizanie pokarmu, więc głębokie miski są niewygodne dla kotów. Przy okazji mogą również drażnić kocie wibrysy.

Przykładowe maty poniżej:

A poniżej przedstawiam dwa filmy. Jeden z wywąchiwania mat a drugi z efektu wąchania 🙂 Koty czynnie uczestniczyły w kręceniu filmików. Każda praca, która wymaga zaangażowania,  niestety męczy. Z reguły wybieram jednorazowo jeden rodzaj mat albo ćwiczeń. Ale jak ktoś chce może zrobić maraton 🙂 Nie gwarantuje jednak, że zadziała tak samo 🙂

I część druga – po skończonej zabawie 🙂

Czy Wasze koty korzystają z takich mat? Jeśli nie to warto zainwestować w obie.

1 Reply to “Maty Węchowe i Lickimaty”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *